|
Blog > Komentarze do wpisu
Chilaquiles - nie robię!
Długo zbywałam pytanie Małgi pod noworocznym wpisem o mole i chilaquiles. Zasługują one na osobny wpis. Są to dania kuchni meksykańskiej, które Małga z Hectorem, czyli grupa H&M nam upichcili. Mole - to specjalny sos, który właściwie mozna samemu zrobić, ale ponieważ lista składników jest przeogromna chyba łatwiej kupić. W wielkim skrócie - jest to sos z chili i czekolady (kakao), w króry wrzuca się ugotowanego z dodatkeim chili kurczaka. Kurczaka przed wrzuceniem do sosu powinno się porwać na nitki. Ponieważ jest to wyjątkowo czasochłonne można zastosować metodę krojenia ;) Podaje się to z tortilą i zajada. Smak ciekawy, choć jest tam posmak czegoś, co mnie troszkę przeszkadzało.
Za to drugie danie! Miód cud. Danie właściwie jest daniem śniadanowym, u nas było surówką ;) No czymś w tym stylu. Danie składa się z robionej własnoręcznie salsy i nachosów, które do nij wrzucane stają się miękkie. Przygotowanie proste:
Wszsytko się miksuje, uwaga na oczy, bo pryska! Potem podgrzewa i wrzuca do tego nachos. I wszystko jest pyszne pod warunkiem, że przygotowywali to H&M (choć bardziej M&H). Próbowaliśmy zrobić z Tomkiem - wyszło nieostre, dorzuciliśmy chili w płatkach, pomidory były jakieś sztuczne i w ogóle smakowało inaczej. Wczoraj zrobiłam wariację na temat salsy - z dodatkiem bazylii i poszło to jako sos do makaronu. Było mniam. Ale to nadal nie ten smak z chilaquiles... Co ja robię źle? A żeby nie było za łatwo dodam, że ten sos salsa występuje też w wersji zielonej. Jej to juz nawet może nie będę próbowała zrobić. Na Wiki wyczytałam, że można też zrobić chilaquiles z sosem mole. piątek, 12 stycznia 2007, bayushi
TrackBack
|
![]() ![]() Powered by JapaneseStreets.com
|
Salsa verde -pyyyycha!
próbowałam zrobić w Meksyku ze świeżych zielonych pomidorów. Dostałam instrukcje od mamy Hectora, wszystko ugotowałam, zmiksowałam, podgrzałam i doprawiłam... I wyszło tak kwaśne, że nie było w ogóle jadalne. Obraziłam się i więcej nie próbowałam, zdając się na mistrzowskie wykonanie mamy Hectora :)
Na chilaquiles w wersji śniadaniowej można jeszcze dodać postrzępionego kurczaka, tarty ser i kapkę śmietany. Trochę papki fasolowej (frijoles refritos) na boku też nie zaszkodzi :)