Blog > Komentarze do wpisu
Pomarudzę, ponarzekam

Uwielbiam lato. Uwielbiam kiedy jest cieplutko.

Ale nie znoszę być wtedy w mieście i musieć poruszać się MPK.

Szlag mnie trafia na widok mężczyzn w rozpiętych koszulach lub bez koszul w ogóle poruszających się po mieście.

No rzygać się chce! 

Nie znoszę śmierdzących ludzi wsiadających do tramwajów, autobusów.

Wkurza mnie, że nie ma klimatyzacji, a otwarcie okien niewiele dale.

Do szału doprowadzają mnie korki, w których tkwią autobusy. W samochodzie jest klimatyzacja.

Dlaczego, do diaska, zawsze stoje na czerwonych światłach?  I to tam, gdzie podobno sygnalizacja ma być skorelowana z tramwajem, ponoć "szybkim".

Wkurza mnie brak szacunku dla czasu innych. Kampus też mnie wkurza. I Ruczaj.

Wczoraj zamarzyło mi się po raz kolejny posiadanie skutera.  Albo od razu może lepiej prawo jazdy na motocykl?

I do tego denerwuję mnie ja sama, że wylatuję mi z głowy tyle rzeczy. Że zapomniałam juz dawno załatwić jeszcze pewną strawę z doktoratem.  I teraz mam stresa :/

Ale za to wczoraj, mimo takiego złego niby dnia, zakupiłam buty do sukienki i ładne perełki (sztuczne oczywiście, ale ładne) 
 

Acha i jeszcze - GRATULACJE DZIEWCZYNKO :))) 

 

A u Lanyun miła muzyka do posłuchania :) 

 

środa, 04 czerwca 2008, bayushi

Polecane wpisy

  • Emigruję

    Na razie tylko pod inny adres internetowy ;) http://bayushi.eu Bardzo lubię blox.pl, ale już jakiś czas temu zachciało mi się mieć takie swoje własne miejsce w

  • Specjalna notka o homofonach

    Bardziej o chińskich niż japońskich, bo zazwyczaj te japońskie się wywodzą z chińskiego czytania znaków. Tak jest z cyfrą 4 – z chińskiego shī (pierw

  • Omikuji

    Tak, piszę doktorat. Tak, jest to związane z siedzeniem na internecie i przeglądaniem różnych około-japońskich stron. Tak, czasem znajduję rzeczy do doktoratu z

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: baixiaotai, 195.94.195.*
2008/06/04 22:06:12
wielki hug dla Ciebie, Bayushi :) A zamiast motocykla moze rower? Mnie kampus w ogole nie irytuje dzieki rowerowi, bo jadac do szkoly zawsze mijam Zakrzowek :)
A o doktorat sie nie martw - bedzie dobrze! MUSI!:*
-
2008/06/05 09:28:14
Dzięki Kochana :-*
Rowerek tak sobie, na sam kampus ok, ale jak potem trzeba jeszcze centrum odwiedzić i znów kampus to już nie bardzo. I jeszcze Górka Kurdwanów po drodze do domu ;)
Ten skuter chyba najbardziej do mnie przemawia ;)
-
2008/06/07 12:38:03
Uhmmm... a ja bardzo nie lubie "klimatyzowanych" autobusow z zabitymi na kolek oknami, w ktorych klima i wentylacja nie dziala, bo kierowca nie ma odgornego polecenia jej wlaczenia. Niech by sie jednen "odgorny" z drugim przejechal takim cudem przy slonecznej pogodzie i dwudziestukilku stopniach na zewnatrz, moze by zmienil podejscie do oszczednosci w komunikacji miejskiej :-/
Cale szczescie, ze woze ze soba wachlarz w "stu jenach" zakupiony. Bossski wynalazek ;-)
-
2008/06/07 17:03:46
Już chyba nikt nie ma dalej na kampus niż ja... 1,5h w jedną stronę w "niezawodnym" MPK. Może to was jakoś pocieszy. Choć wątpię. Aż się czasem sobie dziwię, że zdolna jestem do takich poświęceń w imię studiów (z resztą czysto hobbystycznych) na KBiDW. Marudzić też lubię, ale głowa do góry. Zawsze może być gorzej.
-
iokepine
2008/06/08 11:55:02
Też nie znoszę śmierdzących ludzi w autobusie. I nie chodzi wcale o bezdomnych, tylko panów, którzy nie myli się od 3 dni, ale za to pili, palili i obficie się pocili w tym samym ubraniu :] Autobusy podmiejskie to masakra, a takim właśnie dojeżdżam do Warszawy.

Co do pereł - prawdziwe perły, rzeczne hodowlane nie są specjalnie drogie, to około 20 - 100 zł za sznurek :) Cena zależy od miejsca, gdzie kupujesz, długości sznura, wielkości i blasku pereł. Dorobiłam się już tzw. garnituru - korale, bransoletka i kolczyki ostatnio na Dzień Dziecka od my Mum :)

Teraz marzą mi się kolczyki z pereł w kształcie łez, ale to droższa impreza, takie perły są stosunkowo rzadkie.
-
2008/06/08 22:59:33
e-katka - tak! Przypomniałaś mi o wachlarzach, no przecież sama sobie kupowałam nawet. I podostawałam troszkę. O! :)
lanyun - fakt, mnie tylko godzinka... ;)
iokepine - pojęcia o tych perłach nie miałam. Ja lubię koraliki krótkie, tak pod szyję, więc pewnie też cenowo nie zbankrutuję. Pójdę szukać :)
-
zosik
2008/06/09 11:38:09
Oj Bayushi ja znam ból dojazdów na kampus - mieszkam na Ruczaju i co rano krew mnie zalewa, gdy usiłuję przedrzeć się do pracy w Bronowicach. Autobusy już dawno temu przestały jeździć punktualnie lub choćby spóźniać się w granicach przyzwoitości. Rozkład jazdy można sobie wsadzić w deee... OK już nie kląć. Pozdrawiam
-
2008/06/09 20:11:25
Oj, biedny Zosik, znajomi też okropnie przeklinają poranne wydostawanie się z Ruczaju. Ja o tyle mam szczęście że zjawiam się tam w nietypowych godzinach. Np. 12:40 jutro ;)
-
Gość: Pani Haiku, *.ghnet.pl
2010/08/28 11:04:46
Kampus i Ruczaj? Czy aby nie jesteśmy "sąsiadkami"? Pani Haiku z Krakowa.
Polska


Japonia
Osaka
Click for Osaka, Japan Forecast


Kraków
Click for Krakow, Poland Forecast



Powered by JapaneseStreets.com


Copy Mandarin text here to convert it to pin1yin1!
More pinyin and zhuyin conversion tools...

CTA - Closer to Asia Association CTA News service by Closer to Asia Association' width=
Pisz swój dziennik w Internecie