|
Blog > Komentarze do wpisu
Pomarudzę, ponarzekam
Uwielbiam lato. Uwielbiam kiedy jest cieplutko. Ale nie znoszę być wtedy w mieście i musieć poruszać się MPK. Szlag mnie trafia na widok mężczyzn w rozpiętych koszulach lub bez koszul w ogóle poruszających się po mieście. No rzygać się chce! Nie znoszę śmierdzących ludzi wsiadających do tramwajów, autobusów. Wkurza mnie, że nie ma klimatyzacji, a otwarcie okien niewiele dale. Do szału doprowadzają mnie korki, w których tkwią autobusy. W samochodzie jest klimatyzacja. Dlaczego, do diaska, zawsze stoje na czerwonych światłach? I to tam, gdzie podobno sygnalizacja ma być skorelowana z tramwajem, ponoć "szybkim". Wkurza mnie brak szacunku dla czasu innych. Kampus też mnie wkurza. I Ruczaj. Wczoraj zamarzyło mi się po raz kolejny posiadanie skutera. Albo od razu może lepiej prawo jazdy na motocykl? I do tego denerwuję mnie ja sama, że wylatuję mi z głowy tyle rzeczy. Że zapomniałam juz dawno załatwić jeszcze pewną strawę z doktoratem. I teraz mam stresa :/ Ale za to wczoraj, mimo takiego złego niby dnia, zakupiłam buty do sukienki i ładne perełki (sztuczne oczywiście, ale ładne) Acha i jeszcze - GRATULACJE DZIEWCZYNKO :)))
A u Lanyun miła muzyka do posłuchania :)
środa, 04 czerwca 2008, bayushi
TrackBack
Komentarze
2008/06/05 09:28:14
Dzięki Kochana :-*
Rowerek tak sobie, na sam kampus ok, ale jak potem trzeba jeszcze centrum odwiedzić i znów kampus to już nie bardzo. I jeszcze Górka Kurdwanów po drodze do domu ;) Ten skuter chyba najbardziej do mnie przemawia ;) 2008/06/07 12:38:03
Uhmmm... a ja bardzo nie lubie "klimatyzowanych" autobusow z zabitymi na kolek oknami, w ktorych klima i wentylacja nie dziala, bo kierowca nie ma odgornego polecenia jej wlaczenia. Niech by sie jednen "odgorny" z drugim przejechal takim cudem przy slonecznej pogodzie i dwudziestukilku stopniach na zewnatrz, moze by zmienil podejscie do oszczednosci w komunikacji miejskiej :-/
Cale szczescie, ze woze ze soba wachlarz w "stu jenach" zakupiony. Bossski wynalazek ;-) 2008/06/07 17:03:46
Już chyba nikt nie ma dalej na kampus niż ja... 1,5h w jedną stronę w "niezawodnym" MPK. Może to was jakoś pocieszy. Choć wątpię. Aż się czasem sobie dziwię, że zdolna jestem do takich poświęceń w imię studiów (z resztą czysto hobbystycznych) na KBiDW. Marudzić też lubię, ale głowa do góry. Zawsze może być gorzej.
2008/06/08 11:55:02
Też nie znoszę śmierdzących ludzi w autobusie. I nie chodzi wcale o bezdomnych, tylko panów, którzy nie myli się od 3 dni, ale za to pili, palili i obficie się pocili w tym samym ubraniu :] Autobusy podmiejskie to masakra, a takim właśnie dojeżdżam do Warszawy.
Co do pereł - prawdziwe perły, rzeczne hodowlane nie są specjalnie drogie, to około 20 - 100 zł za sznurek :) Cena zależy od miejsca, gdzie kupujesz, długości sznura, wielkości i blasku pereł. Dorobiłam się już tzw. garnituru - korale, bransoletka i kolczyki ostatnio na Dzień Dziecka od my Mum :) Teraz marzą mi się kolczyki z pereł w kształcie łez, ale to droższa impreza, takie perły są stosunkowo rzadkie. 2008/06/08 22:59:33
e-katka - tak! Przypomniałaś mi o wachlarzach, no przecież sama sobie kupowałam nawet. I podostawałam troszkę. O! :)
lanyun - fakt, mnie tylko godzinka... ;) iokepine - pojęcia o tych perłach nie miałam. Ja lubię koraliki krótkie, tak pod szyję, więc pewnie też cenowo nie zbankrutuję. Pójdę szukać :) 2008/06/09 11:38:09
Oj Bayushi ja znam ból dojazdów na kampus - mieszkam na Ruczaju i co rano krew mnie zalewa, gdy usiłuję przedrzeć się do pracy w Bronowicach. Autobusy już dawno temu przestały jeździć punktualnie lub choćby spóźniać się w granicach przyzwoitości. Rozkład jazdy można sobie wsadzić w deee... OK już nie kląć. Pozdrawiam
2008/06/09 20:11:25
Oj, biedny Zosik, znajomi też okropnie przeklinają poranne wydostawanie się z Ruczaju. Ja o tyle mam szczęście że zjawiam się tam w nietypowych godzinach. Np. 12:40 jutro ;)
Gość: Pani Haiku, ip177-180.ghnet.pl
2010/08/28 11:04:46
Kampus i Ruczaj? Czy aby nie jesteśmy "sąsiadkami"? Pani Haiku z Krakowa.
|
![]() ![]() Powered by JapaneseStreets.com
|
A o doktorat sie nie martw - bedzie dobrze! MUSI!:*