środa, 28 lutego 2007
Filmowo

Zauważyłam, że ostatnio więcej oglądam filmów koreańskich niż japońskich. I co gorsze, te koreańskie mi się bardziej podobają. To znaczy, nie „co gorsze” w sensie jakimś ogólnym, ale dość negatywne, jak ma się pisać o filmografii japońskiej. Niektóre filmy japońskie faktycznie oglądam z obowiązku.

Podobają mi się koreańskie horrory. Jakoś bardziej są przejmujące - niby podobna estetyka, struktura, ale jednak są bardziej spójne. W horrorach japońskich najważniejszy jest klimat i estetyka. Cała reszta, w tym fabuła często są na drugim miejscu. I choć czuję, że obejrzałam coś niezwykłego, ciężko mi potem coś o tym napisać. No bo jak tu powiedzieć w skrócie, o czym był film?

A od horrorów już droga otwarta do innej filmografii.

Miałam okazję niedawno obejrzeć rzecz niezwykłą,przynajmniej dla mnie – koreańską wu xia (film o sztukach walki). Tzn nie taka typowa wu xia, ale chyba najbliższe to właśnie temu gatunkowi.

Film nosi tytuł Duelist , a tak właściwie to 형사 (Hyeong-sa). Jest dość świeżutki z 2005 roku. Reżysera Myung Se Lee wcześniej nie znałam i żadnego filmu nie widziałam, podobnie jak głównej aktorki - Ji-won Ha . Mam jednak szczery zamiar zdobyć serial (karate) z nią w roli głównej Damo .

Fabuła jest prosta. Ktoś wypuścił na rynek (dosłownie, ale to trzeba zobaczyć ;)) znaczna sumę fałszywych pieniędzy. Spisek rozwiązać może tajna policja. Tajna policja ma w składzie niezwykle krnąbrną, hałaśliwą policjantkę – po prostu rewelacja w ukazaniu tak bardzo nie azjatyckiej kobiety. Oczywiście główny winny, to miejscowy potentat, pachnie mafią – który zatrudnił pięknego młodego, przystojnego. Tak więc mamy jeszcze wątek miłosny. A co! Niespodzianek w fabule nie ma. Ale za to jakie pojedynki! Pierwszy na rynku – ojojo. A potem jest coraz ciekawiej.

Zresztą, co będę strzępić klawiaturę:

 

Kuchenne zaległości

Poza działaniem zajmuje się też troszkę działalnością kuchenną, choć mało azjatycką.

Azjatycko było w weekend, kiedy zrobiłam ビビンバ. Azjatycko będzie też dziś:

Makaron soba po gaijińsku:

(to danie było hitem wśród moich japońskich przyjaciółek; a inspiracją jest oczywiście yaki sob a )

Składniki:

  • makaron soba

  • pierś z kurczaka

  • kilka listków kapusty pekińskiej

  • cebula

  • kiełki fasoli - takie świeże z tacki

    marynata:

  • sos sojowy

  • sos typu worcester

  • ząbek czosnku

  • oregano

  • pieprz

Wykonanie:

  • marynujemy mięso

  • smażymy, najlepiej na woku – mięso, potem dokładamy cebulę, kiełki, na koniec posiekane liście kapusty

  • w międzyczasie gotujemy sobę

  • sobe odcedzamy i na patelnię z resztą składników

  • mieszamy, możemy podlać sosem do okonomiyaki

  • w wersji japońskiej – serwujemy z majonezem na wierzchu ;)

Do tego daję sałatkę z sałaty lodowej i ogórka lekko polanych oliwą, octem winnym i odrobiną przypraw do sałatek


Poza tym ostatnio sałatkujemy.

Sałatka z kurczakiem:

Składniki:

  • pierś z kurczaka

  • pomidorki wiśniowe

  • ogórek

  • cebula czerwona

  • sałata lub kapusta pekińska

  • sos worcester

  • sos do okonomiyaki lub teriyaki (niekoniecznie)

  • oliwa

  • czosnek

  • cukier trzcinowy

  • sos sojowy

  • chilli w płatkach

  • pieprz

  • sezam

Wykonanie:

  • mięso kroimy w kostkę i marynujemy w sosie zrobionym wszystkich sosów i przypraw

  • marynuje się minimum 30 min.

  • w tym czasie kroimy kapustę, lub rwiemy na kawałki sałatę

  • kroimy ogórka na kawałki

  • kroimy pomidorki na połówki

  • kroimy cebulę i...są dwie szkoły – jedna mówi żeby ją przelać na sitku wrzątkiem, nie będzie taka ostra; druga – tę wolę – każe pokrojoną cebulę przesypać dużą ilością soli i zostawić do „zmorzenia” (co trwa około 3-4 godzin, więc trzeba to zrobić wcześniej; np przed wyjściem rano z domu); jest jeszcze trzecia szkoła – dać żywą do sałatki

  • smażymy kurczaka, ja do smażenia dodaję jeszcze trochę sosu okonomiyaki, ale może też być jakiś teriyaki (widziałam ostatnio w supermarkecie)

  • pod koniec smażenia posypujemy kurczaka sezamem

  • mieszamy wszystko razem

  • zjadamy z bagietką


Sałatka z selera (na słodko-ostro):

Składniki:

  • seler (około 1kg)

  • 1 cytryna

  • garść rodynek

  • garść orzechów włoskich

  • kilka mandarynek

  • kurczak – pierś

    Marynata:

  • trochę rumu

  • sos sojowy

  • oliwa

  • chilli – w zależności jak ostra sałatkę chcemy

  • startu imbir – około łyżki

    Do przyprawienia:

  • cukier

  • sól

  • kubek jogurtu naturalnego

Wykonanie:

  • selera ścieramy na tarce

  • zalewamy sokiem z jednej cytryny i odstawiamy (tak na godzinkę)

  • w tym czasie przygotowujemy marynatę i wrzucamy do niej kurczaka

  • do selera wrzucamy pokrojone orzechy, rodzynki, pokrojone mandarynki

  • smażymy kurczaka razem z marynatą

  • wrzucamy do sałatki

  • doprawiamy jogurtem i solą z cukrem w razie potrzeby


Wychodzi bardzo pożywna sałatka – słodka dzięki mandarynkom, ale dzięki imbirowi i chilli równocześnie pikantna. Mniam



Ekspresowe ziołowe spaghetti:

Stadniki:

  • makaron

  • dobra oliwka z oliwek

  • czosnek

  • zioła – bazylia, oregano,pieprz, można trochę papryki (oregano i bazylia najlepiej świeże, bądź mieszane – świeże i suszone)

  • parmezan lub inny parmezano-podobny ser


Wykonanie:

  • makaron gotujemy, odcedzamy

  • do tego samego garnka wlewamy oliwę, podgrzewamy

  • dodajemy posiekany czosnek, pozwalamy mu zacząć skwierczeć

  • dodajemy zioła

  • wrzucamy makaron

  • przykrywamy garnek przykrywką i porządnie potrząsamy, żeby się wszystko wymieszało

  • na talerze i posypujemy parmezanem

  • podajemy z sałatką z sałaty z lekkim sosem

Ponieważ jest to mało składnikowe danie bardzo ważna jest ich jakość. Porządna oliwa to podstawa.

Dzieje się

Pogoda ostatnio nie nastraja do niczego. No może do spania. A dzieje się sporo i trzeba skądś brać energię. Jakieś witaminki, czy co?

Skończyłam artykuł. No prawie – muszę się jeszcze w lingwistyce dokształcić i książce profesora Huszczy. Czasem się jednak mści na mnie nie studiowanie japonistyki.


Zdobyłam trochę papieru do kaligrafii, spotkałam się z Hiroshi-sensei w poniedziałek. Ciekawe rzeczy się dzieję w grupie. Japoński na góralski przekładać? Pięknie, pięknie.

Ja tymczasem znów powoli zbieram się do zakuwania słówek. Bez tego na testach ani rusz, a niestety komunikatywność to jedno, a oficjalne papierki – drugie.

Co dalej?

11 marca prelekcja o kuchni – w większości już przygotowana

22 marca konferencja – stereotypy japońskiej kobiecości. Właśnie zabieram się za prezentację

Konferencja chyba będzie fajna, chociaż malutka. Konferencję gości Manggha i wkleję tutaj może jej plan:


DALEKOWSCHODNIE KOŁO NAUKOWE serdecznie zaprasza 22 marca 2007r na konferencję studencką pt.:

Jaką widzi mnie świat? Oblicza kobiet Dalekiego Wschodu”

 

Godzina 10:00 rozpoczęcie konferencji

10:20 – Kaja KałużyńskaKobieta w Wietnamie, Katedra Bliskiego i Dalekiego Wschodu,

UJ Kraków

    10:40 – Natalia ZawiłaPłeć na wyczerpaniu. O problemie braku kobiet w Chinach, Katedra Bliskiego i Dalekiego Wschodu, UJ Kraków

    11:00 – 11:40 – dyskusja i przerwa

    11:40 – mgr Joanna WardęgaChińskie kobiety, Instytut Konfucjusza Kraków

    12:00 – Renata KonikMatriarchat w kraju zdominowanym przez mężczyzn – rzecz o chińskiej mniejszości Mosuo, Dalekowschodnie Koło Naukowe, Katedra Bliskiego i Dalekiego Wschodu, UJ Kraków

    12:20 – Karolina PawlikSzanghajki z pól golfowych, Międzywydziałowe Studia Humanistyczne, Uniwersytet Śląski Katowice

    12:40 – 13:00 – dyskusja

    13:00 – 14:30 – przerwa obiadowa

    14:30 – mgr Adam BednarczykAutorki pamiętników i ich dzieła – studium japońskiej kobiecej literatury pamiętnikarskiej(Nikki Wungaku) z okresu Heian, Porównawcze Studia Cywilizacyjne, UJ Kraków

    14:50 – Małgorzata MarczewskaKobiety w twórczości Tanizakiego Junichiro, Zakład Japonistyki i Sinologii, UJ Kraków

    15:10 – Magdalena Tomaszewska – BolałekObraz japońskiej kobiety sukcesu w prasie kobiecej, serialach telewizyjnych i komiksach, Uniwersytet Warszawski

    15:30 – 16:10 – dyskusja i przerwa

    16:10 – mgr Dorota BarańskaJapońskie stereotypy kobiecości, Stowarzyszenie CTA, Katedra Bliskiego i Dalekiego Wschodu, UJ Kraków

    16:30 – Agnieszka BiegalskaPozory i złudzenia, czyli zmiana tradycyjnych ról na przykładzie teatru muzycznego Takarazuka, Dalekowschodnie Koło Naukowe, Katedra Bliskiego i Dalekiego Wschodu, UJ Kraków

    16:50 – Marta ZajbertKenji Mizoguchi i Akira Kurosawa. Dwa sposoby ujmowania kobiecości w kinie japońskim, Dalekowschodnie Koło Naukowe, Filmoznawstwo, UJ Kraków

    17:10 – 17:30 – dyskusja

    19:00 – „Pod Jaszczurami” – Kobieta Diabeł, Kaneto Shindô, 1964r


Poza tym jutro o 14:30 spotkanie z prof Jelonkiem i Instytutem Konfucjusza w sprawie konferencji konfucjańskiej.

No i powoli przygotowania do imprezy Wieliczko-podobnej. Będzie dopiero w czerwcu, ale już się powoli kręci – będzie to Festiwal Kultury Tajskiej w Niepołomicach.

A w sobotę najbliższą podsumowanie Wieliczki.

 

I może w końcu się przyznam:

TYM ostatnio się zajmuję.

 

środa, 21 lutego 2007
Raportuję...

Chiński Nowy Rok w Wieliczce to niezapomniane przeżycie. Zbieram się i zbieram, żeby w końcu napisać, jak było. A było rewelacyjnie. Niewiele mogę opowiedzieć o części warsztatowej, bo jako organizatorka jednego z warsztatów nie bardzo miałam czas zajrzeć, co się dzieje na innych. Szkoda. Ale z opowieści innych warsztaty ponoć były super.

Widziałam, że sporo osób grało w go. Krakowski Klub Go zrobił fajna prezentację, a na imprezie pojawił się też Jan Lubos , żywa legenda go w Polsce. W przerwie wyrwałam się też przejść po salach – wszędzie było mnóstwo ludzi – przy kaligrafii, przy języku, sala Manggha też była zapełniona – origami i kaligrafia też chyba były najpopularniejsze; ale pani prowadząca ceremonię herbaty po ceremonii też podobno nie miała już na nic czasu, bo tyle chętnych chciało się dowiedzieć więcej. Tak chyba wygląda sukces?

Szkoła Tomka Chabowskiego naprawdę miała genialny pomysł zaczynając urządzać taką imprezę. Po raz 4 Nowy Rok witano pod ziemią, studenci z UJ byli obecni po raz 3, a impreza na taką skalę była po raz pierwszy. Była i wspomniana Manggha i Klub Go i Centrum Bonsai i Instytut Konfucjusza i była Sanga Zen Mistrza Kaisena i pani Możdżer ze szkoły tańca i mnóstwo rożnych klubów i stowarzyszeń sztuk walk wszelakich. Warsztatów było mnóstwo i troszkę. Chyba fajnie, bo wydaje mi się, że każdy znalazł coś dla siebie – dzieciaki mogły się wyżyć przy kolorowankach, origami, kaligrafii, tańcach, mamy mogły pogadać o ceremoniach, życiu gejszy (tak to przy okazji mojego tańca ;) ), a tatusiowie posłuchać o podróżach, czy poćwiczyć walkę.

Potem było wielkie miotanie i później pokazy. Na pokazach odetchnęłam, za to nieźle się namiatali wszyscy ze szkół walk. Pokazy były o tyle kapitalne, że prezentowane były różne szkoły i style. Były one na tyle odmienne, że kompletny laik zauważał różnice. Mimo, że wszystko trwało długo, naprawdę się nie nudziłam. A żeby nie nudziły się osoby, które w ogóle nie pasjonują się sztukami walki – były jeszcze tańce – Możdżer i Kristinka oraz śpiew Veroniki (tak obie Słowaczki). A w ramach przerw była jeszcze loteria z nagrodami. Z walk - oprócz tradycyjnie już, form kung fu z wachlarzem (ja chceeee!) - absolutnie urzekł mnie pokaz szkoły wrocławskiej szkoły kung fu . Chyba było to kung fu shaolin – w każdym razie był to styl niemalże „latający” - strasznie wysokie kopnięcia, wyskoki. Fajne! Ciekawe były też walki ze szkoły wymyślonej przez Triady – typowe gangsterskie, kontaktowe, mało wyrafinowane, ale skuteczne. Do tego były też szkoły japońskie. Był pokaz kyudo – strzelania z łuku. Po raz pierwszy na żywo zobaczyłam ten ogromny japoński łuk. Tzn, wiedziałam, że jest ogromny, ale co innego wiedzieć to ze zdjęć, filmów, a co innego zobaczyć. A ludzi chyba też urzekł cały ceremoniał strzelania – skupienie,zakładanie rękawicy do strzelania, powolne zakładanie strzały, naciąganie cięciwy. Nieziemskie to. Ale był też pokaz symulacji walki - chiński gangster z nożami kontra porządny Japończyk z kataną. Chińscy gangsterzy górą. Ale pokaz ciekawy. Generalnie impreza świetna. Nie ważne, że byłam tam od 7 rano, a do domu dotarliśmy około 24. Było super! Jejku, ale ja się nie mogę już reszty zdjęć doczekać!!

I jeszcze było fajnie, bo poznałam masę fajnych ludzi. Super, super! 

Mój Tygrys

A mnie zainspirował POlek . I też zapragnęłam zwierza. Co prawda mam dwa żywe koty, ale żaden z nich nie jest taki grzeczny i nie mruczy na zawołanie. Później odkryłam, że zaadoptowany kotek, to tygrys. Może o to chodzi? Tygrysy mruczą bardziej?

Odwiedzajacych proszę o głaskanie i karmienie mojego Kotula ;)


adopt your own virtual pet!

A dziś odkryłam, że iokepine ma prawie takiego samego tygrysa. Pozdrawiam!

 

poniedziałek, 19 lutego 2007
恭喜发财!!

Czyli chińskie tradycyjne życzenia noworoczne: "Bądź szczęśliwy i bogaty!"

W Chinach, podobnie jak w Japonii wysyła się noworoczne kartki:

 

http://www.szkp.org.cn/gusugongyi/art-images/minjian-khxx.jpg:

Obrazek

Ta przedstawia tradycyjny noworoczny taniec - Taniec Lwów. 

I jeszcze dowiedziałam się w piątek, że jednak mamy problem noworoczny - w Japonii świętuje się też chiński kalendarz, ale przesunięty o rok. Kazu mnie oświecił, że u nich od 1 stycznia jest rok Szczura, a nie rok Świni. Zamieszanie okropne po prostu!

A o innych krajach, które świętuja chiński nowy rok można poczytać na WIKI

niedziela, 18 lutego 2007
Wieliczka - impresje

Krótko i na temat - kto nie był, niech żałuje.

Jest już informacja o Nowym Roku na stronie Wieliczki:

Opis będzie później, jak już złapię oddech. Tańczyłam niemal bite 4 godziny! Na razie garść zdjęć, tylko te robione przez Tomka, zdjęć na pewno będzie dużo, dużo więcej!

Festiwal Kultury Azjatyckiej - Wieliczka 2007

środa, 14 lutego 2007
Walentynki

Padłam ofiarą Walentynek - można w naszych sklepach na tę okazję kupić truskawki!! Uwielbiam truskawki, święto to zyskało więc dziś moją pełną akceptację :)

 

 

Jak wyglądają Walentynki (Barentain deeバレンタイン・デー) w Japonii?

Po pierwsze to mocno czekoladowe święto. Rzadko wręcza się maskotki, czy kwiatki. Wręcza się czekoladki. Czekolada po japońsku to Chokoreeto チョコレート, w skrócie チョコ choko

A wręczają je kobiety!

Mężczyźni tego dnia nie muszą robić właściwie nic. Ale – nie ma aż tak dobrze! Miesiąc później,14 marca (Howaito deeホワイト・デー )mężczyźni rewanżują się czekoladkami.

Muszą kupić czekoladki wszystkim osobom, od których je dostali, a czekoladki te powinny być nieco droższe niż te otrzymane na Walentynki.

Czekoladkami obdarowuje się nie tylko ukochanych, ale też współpracowników, kolegów, no i oczywiście szefów.

Z tego powodu wyróżnia się kilka rodzajów walentynkowych słodyczy:

  • czekoladki obowiązkowe - Giri chokoぎりチョコ・義理チョコ

  • czekoladki przyjacielskie - Tomo choko・ともチョコ・友チョコ

  • czekoladki dla ukochanych - Honmei chokoほんめいチョコ・本命チョコ

Różnią się wyglądem, estetyką wykonania i pudełka i oczywiście ceną.

Bardzo skomplikowane jest japońskie wyznanie miłości. Trzeba uważać przy zakupie ;)

http://moritaya.alc.co.jp/img/item_godiva01.jpg :

http://moritaya.alc.co.jp/img/item_godiva01.jpg

http://machi.goo.ne.jp/special/050120/img/1_1.jpg :

Obrazek

http://www5f.biglobe.ne.jp/~BOSCH/IMG_4820BIG.JPG :

http://www5f.biglobe.ne.jp/~BOSCH/IMG_4820BIG.JPG

http://tokimeki.spacetown.ne.jp/blog/media/2/1108350949-0TJ0THsh0002_I.jpg :

http://tokimeki.spacetown.ne.jp/blog/media/2/1108350949-0TJ0THsh0002_I.jpg


http://www.k4.dion.ne.jp/~bobbin/LOVELOG_IMG/IMG_1158.JPG :

http://www.k4.dion.ne.jp/~bobbin/LOVELOG_IMG/IMG_1158.JPG

poniedziałek, 12 lutego 2007
Ostatnio słucham

Dzięki last.fm będą się tutaj pojawiać wszelkie muzyczki, których słucham:

Noworoczny problem, cz. III

Właściwie już ne problem, bo "problemy" wyjaśniły dwapoprzednie wpisy.

A tutaj będzie o mnie, jako Kozie.

Znalezione: http://www.konsultacjefengshui.webpark.pl/Astrologia.htm  

Koza

Jest czuła, pełna miłości, pragnąca życia w zgodzie i harmonii. Kocha przyrodę, uwielbia przebywać na łonie natury, lubi długie wyprawy. Zbyt często żyje w świecie fantazji i marzeń. Jest urodzoną artystką, o twórczym umyśle i manualnych zdolnościach. Łatwo uzależnia się od innych, wciąż wierząc, że wszyscy ludzie są dobrzy. Nie lubi nużącej pracy, monotonnych zajęć i nic nie robienia. Wokół niej zawsze coś musi się dziać. Potrafi się użalać nad sobą, często wracając do przeszłości. Najczęściej jest pesymistką, potrzebującą współczującej publiczności. Jeśli już  musi o coś walczyć, to najczęściej wykorzystuje do tego swój wdzięk. Jest istotą upartą, nieustępliwą, kapryśną, nie lubiącą przyznawać się do popełnionych błędów i nieco leniwą.

Koza w pracy
Jest utalentowana wszechstronnie, może robić co tylko zechce, pod warunkiem, że jej to nie znudzi. Aby mogła się rozwijać potrzebuje oparcia w osobie, która ją zrozumie, wesprze i pocieszy, a jeszcze lepiej kiedy weźmie na siebie nużące Kozę obowiązki. Nie zależy jej na władzy, ale pragnie być najlepsza w tym co robi. W pracy potrafi wykorzystać łatwość nawiązywa kontaktów i współpracy, zręczność i własny urok, nieodparcie działający na płeć przeciwną. Często unika podejmowania decyzji, ale niepotrzebnie, gdyż
są one zazwyczaj  trafne.

Koza a pieniądze
Jest hojna i rozrzutna. Lubi żyć  w luksusie i niewielu rzeczy potrafi sobie odmówić. Nie potrafi jednak gromadzić pieniędzy, zawsze gdy je ma, zaraz na coś straci. Pieniądze nie są dla niej najważniejsze. Doskonale żyje się jej w dostatku, ale jeśli nawet nie jest bogata, umie zaaranżować wnętrza o niepowtarzalnym uroku. Z niczego potrafi stworzyć coś cudownego.

Koza a miłość
Jest bardzo wrażliwa, namiętna i czuła. Boi się przesadnej wylewności i ostentacyjnego okazywania uczuć, ale nie potrafi żyć bez miłości. Jest stworzona, aby kochać. Lubi gdy się nią opiekuje. Nie znosi zazdrości i wymówek. Lubi zrzucać troskę o dochody na partnera. Czasami jest zbyt wymagająca względem partnera, a kiedy poczuje się zaniedbywana, potrafi rozglądać się na boki.

Koza a rodzina
Jest bardzo przywiązana do rodziny, tradycji i swoich korzeni. Jako rodzic jest kochająca i tolerancyjna. Może jednak być zbyt ekstrawagancka i podchodzić do swoich dzieci zależnie od humoru. Uwielbia obsypywać rodzinę prezentami.

 

 
1 , 2
Zakładki:
Autorka
Blogi azjatyckie
Blogi krewnych i znajomych Królika (czasem też azjatyckie ;))
Blogi, które lubię i odwiedzam
Fora
Japonia/Azja w różnych odsłonach
Kuchnia azjatycka i nie tylko
RPG
Zakładki różne
Polska


Japonia
Osaka
Click for Osaka, Japan Forecast


Kraków
Click for Krakow, Poland Forecast



Powered by JapaneseStreets.com


Copy Mandarin text here to convert it to pin1yin1!
More pinyin and zhuyin conversion tools...

CTA - Closer to Asia Association CTA News service by Closer to Asia Association' width=
Pisz swój dziennik w Internecie